Jednym z najsilniejszych uczuć jest miłość. To właśnie w jej imię wybuchały większe lub mniejsze konflikty. Jeśli jest odwzajemniona, może przenosić góry. Jeśli kocha tylko jedna strona nie jest już tak kolorowo…

Każdy człowiek wie czym jest złamane serce. Większość, po krótszym lub dłuższym czasie jakoś sobie z tym poradziła.

Specyficzną formą miłości jest stalking. Kontrowersyjnie brzmi porównywanie uczucia pozytywnego z przestępstwem, ale wbrew pozorom oba zjawiska mają ze sobą trochę wspólnego.

Zakochanie – lekka obsesja

Szczególnie w pierwszej fazie, którą jest zakochanie. Występuje wtedy lekka obsesja, w której para chce mieć siebie na wyłączność,  chce spędzać ze sobą jak najwięcej czasu, dowiedzieć się o sobie wszystko.

To jest jak najbardziej pozytywne. Zaangażowanie i okazywanie zainteresowania drugiemu człowiekowi jest niezwykle istotne w budowaniu jakiejkolwiek relacji.

Ale co jeśli miłość nie jest odwzajemniona? Albo początkowo jest, ale później już niekoniecznie?

W połączeniu z zaburzeniami psychicznymi ta lekka obsesja może zamienić się w coś dużo gorszego. Człowiek może stworzyć w swojej głowie związek z inną osobą i uważać go za jak najbardziej normalny i realny. Rzadko kiedy fantazje pozostają tylko fantazjami. Prędzej czy później pojawi się czynnik, tzw. zapłon, od którego urzeczywistnienie fantazji staje się koniecznością.

Stalking przypomina tkanie pajęczyny wokół swojej ofiary

Stopniowo. Pojawia się silna potrzeba ciągłego zbliżania się do niej. Dlatego stalker śledzi swoją ofiarę, próbuje się z nią komunikować na wszystkie możliwe sposoby. Nawet jeśli druga strona ewidentnie tego kontaktu unika. Po jakimś czasie dystans wydaje mu się zbyt wielki i za wszelką cenę pragnie bezpośredniego/fizycznego kontaktu.

Stalker równolegle krok po kroku stara się wyeliminować wszystkie osoby z otoczenia wybranki tak, aby być dla niej jedynym na całym świecie. Wysyła w ten sposób komunikat „Mam pełną kontrolę nad twoim życiem i nigdy się ode mnie nie uwolnisz” kreując sztuczną zależność.

Pająk również zarzuca sieci, zwabia, oplata swoją ofiarę w kokon i powoli wysysa wszystkie soki. Trwa to do końca, czyli do momentu, w którym nie zostaje z niej nic oprócz suchej, do niczego nienadającej się skorupki.

Strach

Podobnie jest z osobą stalkowaną, która żyje w ciągłym strachu. Czuje się obserwowana w domu, w pracy, w sklepie, na ulicy, na grillu u znajomych. Zawsze i wszędzie. Nerwowo podskakuje na dźwięk telefonu, bo boi się usłyszeć po drugiej stronie sam oddech. Boi się otworzyć drzwi do mieszkania, aby na wycieraczce nie znaleźć kolejnego bukietu z liścikiem „Jesteś moja”. Strach i ciągle narastający stres nie pozwala jej normalnie funkcjonować w społeczeństwie.

W skrajnych przypadkach, gdy świat fantazji brutalnie zderzy się z rzeczywistością, taka zła miłość prowadzi do przemocy fizycznej lub nawet do śmierci.

Wtedy jest już za późno, dlatego każde zachowanie które jest natrętne i utrudniające życie należy zgłaszać. Nie ignorować.

Stalking to zła, obsesyjna miłość, która na szczęście od paru lat jest karana pozbawieniem wolności.

Reklamy